logo-soho
Rozwiązania
Klienci
Wiedza
Firma
SKONTAKTUJ SIĘ

Producent w sprzedaży online – 2 drogi, 2 różne ryzyka

STRATEGIA FIRMY
05.06 Krzysztof Rdzeń

Producenci, którzy decydują się wejść do kanału online, stają przed pytaniem, które rzadko jest zadawane wprost: czy idziemy przez marketplace, czy budujemy własny kanał B2B? Na pierwszy rzut oka to wybór taktyczny. W praktyce to decyzja strategiczna, która określa, kto kontroluje relację z klientem, kto zbiera dane zakupowe i kto finalnie decyduje o marży. Obie drogi mają realne uzasadnienie i obie niosą konkretne ryzyko, którego wiele firm nie wycenia przed podjęciem decyzji.

Spis treści

Kluczowe wnioski

Punkt Szczegóły
Marketplace Szybki dostęp do ruchu, ale brak danych o kliencie końcowym i ryzyko uzależnienia od algorytmu
Własny kanał B2B Wyższe koszty startu, ale pełna kontrola nad relacją, ceną i danymi
Decyzja zakupowa w B2B Według raportu IRSM 2023, 69% firm analizuje 2–3 koncepcje; obecność własnej platformy może zdecydować o wejściu na listę rozważanych dostawców
Błędne założenie Przekonanie, że platforma B2B służy tylko do prostych produktów „commodity” – dobrze zaprojektowana obsługuje też ofertę złożoną
Kluczowy bloker adopcji Nie budżet, lecz brak właściciela projektu po stronie klienta i stary model rozliczania handlowców
Time-to-value Platforma B2B może być uruchomiona w 2–6 tygodni przy podejściu etapowym
Dane jako zasób Firmy gromadzą dane w ERP i CRM od lat, ale rzadko przekładają je na rekomendacje sprzedażowe – własny kanał to zmienia

Marketplace – szybki start, ale czyj biznes budujesz?

Marketplace kusi przede wszystkim jednym, czyli gotowym ruchem. Nie trzeba budować bazy klientów od zera, nie trzeba inwestować w SEO przez rok, nie trzeba tłumaczyć nikomu, czym jest platforma i jak z niej korzystać. Wchodzisz z produktem, płacisz prowizję, sprzedajesz.

To ma sens na określonym etapie rozwoju. Szczególnie gdy firma dopiero testuje kanał online, gdy asortyment jest stosunkowo standardowy i gdy budżet na marketing ogranicza inwestycję w ruch własny. Problem zaczyna się wtedy, gdy marketplace przestaje być etapem przejściowym, a staje się głównym kanałem sprzedaży.

Wtedy ujawniają się mechanizmy, które od początku były wbudowane w ten model, tyle że mniej widoczne.

Po pierwsze, dane zakupowe należą do platformy, nie do producenta. Wiesz, że sprzedałeś produkt – nie wiesz komu, w jakim kontekście zakupowym, co jeszcze kupił razem z nim i kiedy prawdopodobnie wróci. Bez tych danych nie ma możliwości budowania rekomendacji, personalizacji ani przewidywalnego planowania sprzedaży.

Po drugie, algorytm decyduje o widoczności. Dziś jesteś na pierwszej stronie wyników, jutro zmienia się polityka prowizji albo wchodzi konkurent z lepszą oceną. Firma nie kontroluje ekspozycji własnych produktów na cudzej platformie. Koszt utrzymania pozycji rośnie, a marża spada.

Po trzecie, jest presja cenowa. Marketplace to środowisko, w którym klient jednym kliknięciem porównuje twój produkt z dziesięcioma konkurentami. Cena staje się jedyną realną zmienną różnicującą. To środowisko, w którym wygrywają firmy o najniższych kosztach własnych albo te, które zaakceptowały trwały spadek marży jako koszt kanału.

Wiele firm produkcyjnych wpada w pułapkę – zamiast budować kanał, który z czasem staje się ich aktywem, przez lata finansują wzrost cudzej platformy. Prowizje kumulują się, a własna pozycja rynkowa pozostaje równie zależna od zewnętrznego operatora jak w dniu startu.

Własny kanał B2B – wolniejszy start, ale trwalsza przewaga

Własna platforma B2B zaczyna od innego punktu ciężkości, czyli od relacji. Pierwszymi klientami na platformie są zazwyczaj kontrahenci, którzy już zamawiają, tyle że przez telefon, mail albo przez handlowca. Przeniesienie ich do kanału cyfrowego to nie pozyskanie nowych klientów, to zmiana sposobu obsługi obecnych.

I tu pojawia się pierwsza, często niedoceniana korzyść. Gdy klient składa zamówienie przez platformę zamiast dzwonić do BOK-u, firma odzyskuje czas. Faktury, statusy zamówień, numery trackingowe, historia zakupów, dokumenty reklamacyjne – to wszystko klient może obsłużyć samodzielnie. Dane wskazują, że tego rodzaju automatyzacja potrafi uwolnić nawet kilkadziesiąt procent czasu pracy działu handlowego, który dotychczas nie był przeznaczany na sprzedaż.

To konkretna przestrzeń, którą handlowiec może przeznaczyć na pozyskiwanie nowych klientów, na kontakty z tymi, którzy od dawna nie zamawiają, albo na rozmowy o rozszerzeniu asortymentu z tymi, którzy kupują wąsko.

Druga korzyść jest mniej widoczna na starcie, ale rośnie z każdym miesiącem. Platforma B2B zbiera dane. Każde zamówienie, każde wyszukiwanie w katalogu, każda porzucona lista zakupowa to informacja o zachowaniu klienta. Te dan, jeśli są dobrze skonfigurowane i aktywnie wykorzystywane, pozwalają budować rekomendacje, identyfikować klientów odchodzących jeszcze zanim odejdą, i podpowiadać handlowcom, do kogo warto zadzwonić i z jaką ofertą.

Raport IRSM z 2023 roku pokazuje, że handlowcy odgrywają największą rolę na etapie pogłębiania wiedzy o dostępnych rozwiązaniach – 19,7% wskazań na tym etapie. Jednocześnie decyzja zakupowa jest podejmowana wewnętrznie, bez istotnego udziału handlowca. Oznacza to, że firma, która ma dobrze zbudowaną platformę z przejrzystą ofertą i dostępnymi materiałami, jest obecna na tym etapie, na którym klient już sam szuka i porównuje. Firma bez własnego kanału na tym etapie po prostu nie istnieje.

Aby zapoznać się z najważniejszymi danymi z tego raportu, przejrzyj jego omówienie, które przygotowaliśmy: Jak kupują firmy B2B w Polsce? Omówienie raportu Instytutu Rozwoju Sprzedaży i Marketingu.

Gdzie leży prawdziwe ryzyko – porównanie mechanizmów

Ryzyko w obu modelach jest realne, ale dotyczy innych wymiarów czasowych i operacyjnych.

W przypadku marketplace ryzyko jest ukryte na starcie i ujawnia się po czasie. Firma rośnie, ale buduje uzależnienie. Im większy udział marketplace w przychodach, tym trudniejsza ewentualna dywersyfikacja. Koszty prowizji kumulują się i są akceptowane jako stały koszt kanału. Brak danych o kliencie końcowym nie boli przez pierwszy rok, bo wolumeny rosną. Boli po trzech latach, gdy firma chce zbudować program lojalnościowy albo wdrożyć rekomendacje sprzedażowe i okazuje się, że nie ma na czym budować.

W przypadku własnego kanału B2B ryzyko koncentruje się na starcie. Pierwsze miesiące wymagają inwestycji w czas, zasoby i zmianę nawyków organizacyjnych. Platforma nie generuje pełnych efektów od razu – musi być zasilana klientami, musi być adoptowana przez zespół handlowy, musi być właściwie skonfigurowana pod procesy firmy. Jeśli firma wchodzi w ten projekt bez dedykowanego właściciela po swojej stronie, bez jasnej odpowiedzialności i bez czasu na aktywne prowadzenie kanału, inicjatywa nie nabiera tempa. To naturalne.

Zestawienie obu modeli wygląda tak:

  • Marketplace – niskie koszty wejścia, brak kontroli nad danymi, marża pod presją, uzależnienie od algorytmu platformy.
  • Własna platforma B2B – wyższy koszt uruchomienia, pełna kontrola nad danymi i relacją, marża do ochrony, trwały aktyw organizacyjny.
  • Ryzyko marketplace – kumuluje się w tle przez lata i uderza wtedy, gdy trudno już zmienić kierunek.
  • Ryzyko własnego kanału – koncentruje się na starcie i jest do zarządzenia przy odpowiednim podejściu etapowym.

Warto przy tym rozbić jeden mit, który pojawia się w rozmowach z producentami bardzo regularnie. Brzmi on mniej więcej tak: „nasza oferta jest zbyt złożona na platformę B2B, klient nie obsłuży się samodzielnie przy naszym produkcie”.

Z perspektywy kilkuset projektów doświadczenie mówi co innego. Nawet produkt konfigurowalny, sprzedawany z usługą i wielomiesięcznym serwisem, może być skutecznie dostarczany przez platformę. Co więcej, dobrze zaprojektowany kanał potrafi generować leady na złożone produkty – po to, żeby handlowiec mógł domknąć sprzedaż jako specjalista, a nie osoba od przyjmowania telefonów w sprawie faktur.

Dlaczego polskie firmy B2B wciąż odkładają własny kanał?

Bariera rzadko leży tam, gdzie się jej szuka. Coraz rzadziej jest to kwestia budżetu. Coraz częściej jest to kombinacja kilku czynników, które wzajemnie się wzmacniają.

Pierwszy to model rozliczania handlowców. Handlowiec, który przez ostatnie 5-10 lat zbudował bazę klientów regularnie zamawiających, dostaje prowizję od ich obrotu. Ten model nagradza utrzymanie status quo, nie zmianę. Nowe narzędzie, które wymaga nauki i zmiany nawyków, jest dla takiego handlowca dodatkowym obciążeniem bez oczywistej nagrody. W efekcie adopcja platformy jest wolna, a jej potencjał pozostaje częściowo niewykorzystany.

Rozwiązaniem nie jest tu lepsze szkolenie z obsługi systemu, tylko zmiana modelu rozliczeń na taki, który nagradza pozyskiwanie i aktywację klientów w kanale cyfrowym (na przykład przez premię za rejestrację nowego klienta na platformie i jego pierwsze zamówienie online).

Drugi czynnik to brak właściciela projektu. Gdy cyfrowa sprzedaż staje się zadaniem, które jest dopisywane do listy obowiązków działu IT albo handlowego „przy okazji”, nie ma szans na trwałe efekty. Organizacje, które odnoszą sukcesy w tym obszarze, wyznaczają konkretną osobę z budżetem, odpowiedzialnością i czasem. W mniejszych firmach bywa to ogarniacz IT, który wyrósł do roli kierownika e-commerce. W większych – dedykowane stanowisko.

Trzeci czynnik to strach przed złożonością wdrożenia. Wiele firm słyszało o projektach, które ciągnęły się miesiącami, kosztowały wielokrotnie więcej niż zakładano i nie dowoziły planowanej wartości. To realne doświadczenie rynku i realne ryzyko, jeśli wybierze się podejście, które próbuje wdrożyć wszystko naraz. Raport Chaos Report od lat wskazuje, że znaczna część projektów oprogramowania jest zagrożona lub kończy się niepowodzeniem, szczególnie tych planowanych na długi horyzont bez wczesnej weryfikacji wartości.

Od czego zacząć, żeby nie zakopać się w projekcie?

Najlepsza odpowiedź jest prostazacznij od procesów, które dziś najbardziej bolą. Nie musi to być od razu transformacja cyfrowa. Wybierz jedno, dobrze zidentyfikowane wąskie gardło, które platforma może usunąć w ciągu kilku tygodni.

Bardzo często tym pierwszym krokiem jest uruchomienie kanału dla obecnych klientów, z dostępem do historii zamówień, dokumentów i możliwością ponownego złożenia zamówienia bez kontaktu z BOK-iem. To proste. To wartość widoczna od razu. I to zmienia nastawienie zespołu do narzędzia, bo handlowcy zaczynają widzieć, że platforma odciąża ich, a nie dokłada pracy.

Kolejnym etapem może być rozszerzenie katalogu o produkty, które klienci rzadziej zamawiają – nie dlatego, że nie chcą, tylko dlatego, że nie mają świadomości ich dostępności. Szersza, łatwo przeszukiwalna oferta konsekwentnie przekłada się na wzrost wartości koszyka i częstotliwości zamówień.

Raport IRSM 2023 pokazuje, że 81,9% firm B2B, które nie znalazły wystarczających informacji w materiałach marketingowych dostawcy, kontaktuje się bezpośrednio z handlowcem. To oznacza, że dobrze opisany katalog produktów na platformie bezpośrednio redukuje liczbę zapytań obsługiwanych manualnie. Każde pytanie, na które platforma odpowiada zamiast handlowca, to odzyskany czas.

Podejście etapowe ma jeszcze jeden istotny efekt – pozwala organizacji adaptować się w tempie, które nie generuje oporu. Duże projekty wdrożeniowe (wielomiesięczne, wielodziałowe, obejmujące wszystkich interesariuszy naraz), częściej kończą się zmęczeniem i rozczarowaniem niż sukcesem. Małe, szybkie wdrożenia z mierzalnymi efektami budują zaufanie do narzędzia i do partnera technologicznego.

Jak SOHOsoft wspiera producentów w budowie własnego kanału?

SOHOsoft dostarcza platformę B2B zaprojektowaną z myślą o producentach i dystrybutorach, którzy sprzedają przez zespoły handlowe i chcą uruchomić lub skalować kanał online bez konieczności wielomiesięcznego projektu wdrożeniowego. System na starcie spełnia około 90% typowych potrzeb firm z tego segmentu i jest konfigurowany pod specyfikę klienta, a nie budowany od zera.

Platforma SOHO B2B zawiera ponad 170 natywnych funkcjonalności wspierających sprzedaż B2B, w tym obsługę indywidualnych cenników, kontraktów, wielopoziomowych struktur kont klienckich i integrację z systemami ERP – Comarch, Streamsoft, Microsoft, SAP i innymi. Czas uruchomienia w pakiecie Professional wynosi od 2 do 6 tygodni, w pakiecie Enterprise od 6 do 12 tygodni.

W praktyce oznacza to, że firma nie musi planować półrocznego projektu, żeby zacząć generować zwrot z inwestycji. Może uruchomić kanał dla obecnych klientów, zebrać pierwsze dane, zobaczyć pierwsze efekty i dopiero na tej podstawie decydować o kolejnych krokach. To podejście, które wynika z doświadczeń kilkuset wdrożeń i z konsekwentnego stawiania na krótki time-to-value.

Jeśli szukasz partnera, który pomoże ocenić, od czego zacząć w Twoim przypadku, możesz umówić się na rozmowę z ekspertem SOHOsoft i zobaczyć przykłady zastosowań z Twojego segmentu.

FAQ

Czy platforma B2B ma sens dla producenta, który ma tylko kilkudziesięciu klientów?

Tak, i to często właśnie taka skala jest najlepszym punktem startowym. Kilkudziesięciu klientów to realna baza do testowania, zbierania danych i budowania nawyków. Przy małej liczbie kontrahentów łatwiej też o adopcję – każdy klient może być onboardowany indywidualnie, a handlowiec widzi efekty szybciej i konkretniej.

Co jeśli nasi klienci są przyzwyczajeni do zamawiania przez telefon?

Przyzwyczajenia klientów zmieniają się wtedy, gdy nowe rozwiązanie jest wygodniejsze od starego, a nie wtedy, gdy jest dostępne. Klient, który może o 22:00 sprawdzić status swojego zamówienia i pobrać fakturę bez dzwonienia do nikogo, szybko przestaje tęsknić za telefonem. Kluczem jest właściwe wprowadzenie klientów na platformę przez handlowca w pierwszych tygodniach po uruchomieniu.

Czy platforma B2B zastąpi handlowców?

Nie zastąpi, ale zmieni to, czym handlowcy się zajmują. Zadania niehandlowe (obsługa faktur, statusów, historii zamówień) przechodzą do platformy. Handlowiec odzyskuje czas na sprzedaż właściwą: pozyskiwanie nowych klientów, rozszerzanie asortymentu u obecnych, reagowanie na sygnały z danych. To zmiana roli, nie eliminacja.

Jak długo potrwa, zanim platforma zacznie przynosić mierzalny efekt?

Pierwsze efekty w postaci odciążenia BOK-u i handlowców są widoczne w ciągu pierwszych 4-8 tygodni po aktywacji klientów na platformie. Wzrost wartości zamówień i pojawienie się nowych klientów z kanału online to zazwyczaj horyzont 3-6 miesięcy, zależny od aktywności marketingowej i tempa adopcji przez zespół.

Czy platforma B2B wymaga integracji z ERP przed uruchomieniem?

Integracja z ERP znacząco podnosi wartość platformy, bo automatyzuje synchronizację cen, stanów magazynowych i zamówień. Jednak nie jest warunkiem koniecznym na dzień startu. Część firm uruchamia platformę z ręcznym lub półautomatycznym zasilaniem danych, a integrację wdraża w drugim etapie. Ważniejsze od integracji na starcie jest to, żeby platforma działała i żeby klienci zaczęli z niej korzystać.

Jaki jest koszt wdrożenia i utrzymania własnej platformy B2B?

SOHOsoft oferuje dwa pakiety abonamentowe. Pakiet Professional kosztuje 3 700 zł netto miesięcznie i obejmuje infrastrukturę AWS, SLA z reakcją do 240 minut, 8 godzin wsparcia IT miesięcznie i uruchomienie w 2–6 tygodni. Pakiet Enterprise to 7 500 zł netto miesięcznie z rozszerzonymi limitami, krótszym SLA i 24 godzinami wsparcia w pakiecie. W obu przypadkach abonament obejmuje utrzymanie infrastruktury, bezpieczeństwo i ciągły rozwój platformy co w modelu dedykowanego oprogramowania generowałoby znacznie wyższe koszty stałe.

Przeczytaj także

contact-form-left-up-image
contact-from-left-down-image
contact-form-right-up-image
contact-form-right-down-image

Rozpocznij cyfrową transformację swojego biznesu

POROZMAWIAJMY O POTENCJALE TWOJEJ FIRMY

Wspieramy firmy każdej wielkości w realizacji ich cyfrowych strategii. Nasze rozwiązania SOHO pomagają producentom, dystrybutorom i markom zwiększać efektywność sprzedaży o średnio 27% już w pierwszych miesiącach współpracy.



Zostaw kontakt, a nasz ekspert przygotuje wstępną analizę możliwości dla Twojego biznesu.

Zostaw kontakt, a nasz ekspert przygotuje wstępną analizę możliwości dla Twojego biznesu

Chcesz wiedzieć więcej?
Piszemy regularnie o nowoczesnej sprzedaży

OPROGRAMOWANIE B2B

Raport IRSM o AI w B2B – omówienie najważniejszych danych

Krzysztof Rdzeń 18.05.2026

Grafika ozdobna dla Raport IRSM o AI w B2B – omówienie najważniejszych danych

POPULARNE ARTYKUŁY

Co to jest B2B i jak usprawnić sprzedaż w 2026

Daniel Podgórski 28.04.2026

Grafika ozdobna dla Co to jest B2B i jak usprawnić sprzedaż w 2026

OPROGRAMOWANIE B2B

Transparentność vs. manipulacja – jak nie dać się złapać na ukryte koszty we wdrożeniach e-commerce

Krzysztof Rdzeń 25.09.2025

Grafika ozdobna dla Transparentność vs. manipulacja – jak nie dać się złapać na ukryte koszty we wdrożeniach e-commerce

POPULARNE ARTYKUŁY

Gwarancja bez ukrytych haczyków – transparentne zasady wsparcia SOHO B2B

Krzysztof Rdzeń 13.08.2025

Grafika ozdobna dla Gwarancja bez ukrytych haczyków – transparentne zasady wsparcia SOHO B2B
contact-form-left-up-image
contact-from-left-down-image
contact-form-right-up-image
contact-form-right-down-image

Rozpocznij cyfrową transformację swojego biznesu

POROZMAWIAJMY O POTENCJALE TWOJEJ FIRMY

Wspieramy firmy każdej wielkości w realizacji ich cyfrowych strategii. Nasze rozwiązania SOHO pomagają producentom, dystrybutorom i markom zwiększać efektywność sprzedaży o średnio 27% już w pierwszych miesiącach współpracy.


Zostaw kontakt, a nasz ekspert przygotuje wstępną analizę możliwości dla Twojego biznesu

Chcesz przenieść system?

Migruj z dowolnej platformy OpenSource lub SaaS do SOHO

Sprawdź szczegóły →

Skontaktuj sie z konsultantem

logo-soho-consultant
Ewelina Królikowska

Account Director